Aleksander Ładoś

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił, że rok 2021 będzie rokiem m.in. Aleksandra Ładosia. Mija właśnie 130 lat od chwili jego urodzenia.

Uczczenie jego osoby przez sejm, jest doskonałą okazją, aby przedstawić tę sylwetkę szerzej. Urodził się 27 grudnia 1891 r. we Lwowie jako dziecko Jana Ładosia i Albiny z domu Kalous. Miał młodszą siostrę Helenę i siedmioro starszego, przyrodniego rodzeństwa. Jego ojciec, radca w dyrekcji poczt i telegrafów był rodowitym głogowianinem, w młodości przeniósł się ze swojego rodzinnego miasta do Lwowa i tam założył rodzinę. Aleksander był świadomy swych korzeni, co przełożyło się na jego zainteresowanie ruchem ludowym.

Ludwik Osiniak

Był ofiarą sowieckiej zbrodni ludobójstwa dokonanej na polskich oficerach i policjantach w 1940 r. Jego żona i córki przez długie lata nie wiedziały jakie były jego losy. Mogły się tylko domyślać, że należy go umieścić na tzw. liście katyńskiej.

Ludwik Osiniak urodził się 25 sierpnia 1899 r. w Głogowie Małopolskim. Był najstarszym dzieckiem Jana Osiniaka i Franciszki z domu Bąk. Miał młodsze rodzeństwo, braci, Stanisława (ur. 1900 r.), Leona (ur. 1902 r.), Adama (ur. 1903 r.), Karola (ur. 1909 r.) i siostrę Bronisławę (ur. 1911 r.). Gdy Ludwik miał 15 lat wybuchła I wojna światowa. Jego ojciec został powołany do armii austro-węgierskiej. Niestety zaginął gdzieś na froncie. Rodzina nigdy nie dowiedziała się gdzie i kiedy poległ. Prawdopodobnie spoczywa w jakimś bezimiennym grobie. Nikt nie przypuszczał, że niemal podobny los spotka również Ludwika.

Mieczysław Głogowiecki

W okresie międzywojennym jednej z głównych ulic Głogowa Małopolskiego – Rzeszowskiej – patronował Mieczysław Głogowiecki. Po II wojnie światowej nazwę ulicy zmieniono. W latach 60. ulicą Głogowieckiego nazywana była dzisiejsza ulica Witosa. Obecnie w mieście nie ma już ulicy jego imienia. Dlaczego? Wszak był bohaterem, który oddał swoje życie za ojczyznę.

Franciszek Kotula w książce „Miasteczko” podał, że ojciec naszego bohatera przybył do Głogowa z Josefdorfu (Józefowa), niemieckiej kolonii koło Mielca. Według innej wersji, jego dziadek, Konrad Lejb, przyjechał tutaj z Brzozowa. Wiadomo, że syn Konrada, Franciszek Leib, 22 stycznia 1882 r. poślubił głogowiankę, Franciszkę Kałkowską. Mieli czworo dzieci: Henryka, Bronisława, Kazimierę i urodzonego 11 października 1889 r. Mieczysława. Mały Mietek skończył miejscową szkołę powszechną i następnie rozpoczął naukę w rzeszowskim gimnazjum. Maturę zdał w 1909 r. i został przyjęty na Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zbigniew Szalacha

Tragiczny los Zbigniewa Szalachy to przestroga przed tym, co niesie ze sobą okrucieństwo wojny.

Zbigniew Szalacha był synem Józefa i Marii z domu Grodeckiej. Urodził się 1 kwietnia 1921 r. Miał jeszcze troje rodzeństwa, młodszych, brata Karola i siostrę Barbarę oraz przyrodniego starszego brata Jerzego. W 1927 r. rozpoczął edukację w szkole powszechnej w Głogowie. Od początku chłonął wiedzę w ponadprzeciętny sposób, dlatego po ukończeniu IV klasy nie kontynuował nauki w szkole powszechnej, tylko z powodzeniem zdał egzamin do Gimnazjum im. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie. Nauka gimnazjalna trwała wówczas 8 lat – 3 lata w tzw. gimnazjum niższym i 5 lat w gimnazjum wyższym. Jednak po dwóch latach nauki, w 1933 r. reforma zmieniła edukację gimnazjalną wprowadzając jednolite gimnazja czteroletnie. Zbyszek mając wówczas 12 lat został automatycznie przeniesiony do pierwszej klasy nowego gimnazjum.

Maria Ożóg z córką Stanisławą, ok. 1931 r.

Bohaterka niniejszej biografii to ofiara niemieckich zbrodni. W czasie II wojny światowej niosła pomoc ukrywającym się Żydom za co została zamordowana.

Urodziła się w Głogowie 16 listopada 1902 r. jako córka Zofii i Andrzeja Matejskich. Miała jeszcze rodzeństwo, braci Jana, Józefa i Franciszka oraz siostrę Eleonorę. Jej ojciec był cenionym głogowskim murarzem, który ze swojej pracy zdołał zapewnić utrzymanie całej rodzinie. Przyszłość Marii wydawała się bardzo przewidywalna, wyjdzie się za mąż, urodzi dzieci, zajmie się ich wychowywaniem. Gdy w 1924 r. brała ślub z Janem Ożogiem nie wiedziała, że los okaże się dla niej niezwykle okrutny.