Rudolf Auriga

Bohater niniejszego artykułu to symbol patriotyzmu, poświęcenia i pracowitości. Zajmuje niekwestionowane miejsce wśród osób zasłużonych dla głogowskiej oświaty.

Rudolf Auriga urodził się 22 grudnia 1891 r. w Kamionce Wielkiej, jednej z nowosądeckich wsi. Pochodził z wielodzietnej rodziny, miał jeszcze dziewięcioro rodzeństwa. Ojciec pracował jako kolejarz, ale ekonomiczna sytuacja rodziny przedstawiała się bardzo źle. Bolesnym momentem była śmierć matki Rudolfa. Jego ojciec zdecydował się na powtórne małżeństwo i przeniósł się z częścią dzieci, w tym z Rudolfem, do Jasła. Pozostałe rodzeństwo zostało oddane pod opiekę krewnych. Pomimo ciężkiego dzieciństwa chłopak okazał się nad wyraz ambitny. Po zakończeniu edukacji szkolnej rozpoczął naukę w seminarium nauczycielskim w Krośnie. Mając na względzie trudną sytuację w rodzinie, ucząc się, dodatkowo udzielał prywatnych lekcji. Jako wzorowy uczeń seminarium otrzymał stypendium, które częściowo przeznaczył na wsparcie bliskich.

Janina Agnieszka Nabel

Bohaterka niniejszego biogramu była długoletnią nauczycielką w głogowskiej szkole. Uczyła języka rosyjskiego. Umiejętność posługiwania się tym językiem posiadła w czasie II wojny światowej, gdy wraz z rodziną wywieziono ją na Sybir.

Urodziła się 9 stycznia 1910 r. Jej rodzicami byli Jan Ładoś i Julianna z domu Mazanek. Była jednym z ośmiorga ich dzieci, na które składało się 5 braci i 3 siostry. Trzeba zaznaczyć, że całe rodzeństwo zostało starannie wyedukowane. Janina Agnieszka, podobnie jak jej starsza siostra Maria, ukończyła Seminarium Nauczycielskie Żeńskie ss. Boromeuszek w Łańcucie, zresztą w jej ślady poszła również młodsza siostra Zofia. Pracę w szkole rozpoczęła w 1930 r. we wsi Kołodziejówka położonej w dawnym województwie tarnopolskim. Jednak już rok później, na własną prośbę, została przeniesiona do szkoły we wsi Tłuste (ukraińskie Touste) w rejonie Zaleszczyk.

Jan Osiniak

Wśród osób zasłużonych dla głogowskiej oświaty znajduje się Jan Osiniak. Wyedukował on kilka pokoleń uczniów w samym Głogowie Małopolskim oraz w wielu innych miejscowościach Rzeszowszczyzny.

Urodził się 23 marca 1904 r. Jego rodzicami byli Andrzej i Franciszka z Grodeckich. W chwili urodzin Jana przebywali oni w Dukli, gdzie jego ojciec pracował jako woźny sądowy. Jednak wkrótce wrócili do Głogowa i osiedlili się tutaj na stałe. W 1910 r. Jan rozpoczął naukę szkolną, którą zakończył osiem lat później. Następnie uczęszczał do seminarium nauczycielskiego w Rzeszowie. Pracę zawodową jako nauczyciel matematyki rozpoczął w 1924 r. w szkole w Chmielniku. Ciągnęło go jednak w rodzinne strony, dlatego rok później na własną prośbę przeniesiono go do Bud Głogowskich.

Władysław Galas

Na pomniku nagrobnym Władysława Galasa znajdującym się na głogowskim cmentarzu na Piasku widnieje następująca inskrypcja: żołnierz AK i BCH, Sybirak, nauczyciel. Słowa te określają wszystko to, co w jego życiu było najważniejsze.

Władysław Galas urodził się 13 lipca 1923 r. w poddębickiej wsi Nagoszyn. Dzieciństwo i młodość spędzone w odrodzonej Polsce zapowiadały, że wyrośnie na dobrego obywatela. Szkołę powszechną ukończył z wyróżnieniem, co predestynowało go do kontynuowania nauki. Zbiegło się to z utworzeniem we wrześniu 1938 r. prywatnej Szkoły Mechanicznej w Dębicy. Wśród ponad 100 uczniów, którzy wówczas rozpoczęli naukę znalazł się więc również piętnastoletni wówczas Władysław Galas. Szkoła powstała, żeby zaspokajać zapotrzebowanie na pracowników dla rozwijającego się Centralnego Okręgu Przemysłowego. Władek planował, że w przyszłości zatrudni się w jednym z zakładów produkcyjnych COP-u. Jednak rok później wybuchła wojna i jego plany zostały pokrzyżowane.

Rudolf Mnerka w starszym wieku

Przy opisywaniu biografii Rudolfa Mnerki muszę wrócić do sporu, który jakiś czas temu miał miejsce w związku z pisownią jego nazwiska. Żeby nie było wątpliwości, co do poprawności pisowni, oddaję głos samemu Mnerce: Urodziłem się w maju 1847 r. i liczę rok 91-szy – pisał w 1938 r. w swoich wspomnieniach. – Ojciec mój był Morawianinem, w rodzinie krążyła legenda, że dziad nasz, Mierski, pochodził z Litwy i był oficerem napoleońskim. Ożeniwszy się na Morawach osiadł tamże, a Niemcy zmienili mu nazwisko na Mierka, z czasem, gdy ojciec osiadł w Galicji zrobiono z tego Mnerka, fonetycznie Menerka i tak już pozostało dotąd. Tak więc należy stosować pisownię Mnerka, ale wymawiać Menerka.