Zaczynamy nowy cykl, w którym co miesiąc prezentować będziemy sylwetki osób związanych z Głogowem Małopolskim i gminą głogowską. Przedstawione tu zostaną postacie historyczne, ale i współczesne, które zarysowały się w najnowszej historii naszej gminy.

 

Stanisław Jaworski

Chociaż Stanisław Jaworski nie urodził się w Głogowie, to w głogowskim cmentarzu na Piasku znajduje się jego grób. Był z wykształcenia prawnikiem, w naszym mieście pracował jako notariusz w sądzie grodzkim od 1934 r. aż do swojej śmierci w 1948 r.

Urodził się w 1876 r. w szlacheckiej rodzinie jako syn Jana i Marianny z domu Szebesta. Jego ojciec był matematykiem, profesorem gimnazjalnym w Nowym Sączu, Tarnowie i Bochni. Syn zdał maturę w Tarnowie, po której postanowił wstąpić na wydział prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako sędzia pracował w Tarnowie, Ropczycach, Nisku i Rzeszowie. Zapotrzebowanie na notariusza w nieodległym od Rzeszowa Głogowie sprawiło, że będąc już na emeryturze, zdecydował się dojeżdżać do miasteczka i podjąć się nowych obowiązków w notariacie działającym przy tutejszym sądzie grodzkim.

Józef Grodecki

Wywodzący się ze znanego głogowskiego rodu Józef Grodecki urodził się 17 marca 1916 r. Jego rodzicami byli Bolesław i Antonina z domu Wisz. Był najmłodszym z ich dzieci, miał jeszcze siostry Helenę i Annę oraz brata Pawła. Gdy ukończył siódmy rok życia rozpoczął edukację w głogowskiej szkole powszechnej, która mieściła się ówcześnie w ratuszu, ale gdy kończył ostatnią, siódmą klasę, nauka odbywała się już w nowym budynku szkolnym.

Wuj Józefa od strony matki, adwokat Paweł Wisz, umożliwił mu w 1932 r. rozpoczęcie praktyki w urzędzie gminnym w Turobinie położonym na Lubelszczyźnie. Praktyki odbywał do 1934 r. Zdobyte tam doświadczenie pozwoliło mu po powrocie do Głogowa uzyskać pracę w urzędzie miejskim, początkowo kasjera, a później na stanowisku zastępcy sekretarza. W głogowskim magistracie przepracował cały okres II wojny światowej, kiedy komisarycznym burmistrzem miasta był Józef Wagner.

Maria Ożóg z córką Stanisławą, ok. 1931 r.

Bohaterka niniejszej biografii to ofiara niemieckich zbrodni. W czasie II wojny światowej niosła pomoc ukrywającym się Żydom za co została zamordowana.

Urodziła się w Głogowie 16 listopada 1902 r. jako córka Zofii i Andrzeja Matejskich. Miała jeszcze rodzeństwo, braci Jana, Józefa i Franciszka oraz siostrę Eleonorę. Jej ojciec był cenionym głogowskim murarzem, który ze swojej pracy zdołał zapewnić utrzymanie całej rodzinie. Przyszłość Marii wydawała się bardzo przewidywalna, wyjdzie się za mąż, urodzi dzieci, zajmie się ich wychowywaniem. Gdy w 1924 r. brała ślub z Janem Ożogiem nie wiedziała, że los okaże się dla niej niezwykle okrutny.

Rudolf Mnerka w starszym wieku

Przy opisywaniu biografii Rudolfa Mnerki muszę wrócić do sporu, który jakiś czas temu miał miejsce w związku z pisownią jego nazwiska. Żeby nie było wątpliwości, co do poprawności pisowni, oddaję głos samemu Mnerce: Urodziłem się w maju 1847 r. i liczę rok 91-szy – pisał w 1938 r. w swoich wspomnieniach. – Ojciec mój był Morawianinem, w rodzinie krążyła legenda, że dziad nasz, Mierski, pochodził z Litwy i był oficerem napoleońskim. Ożeniwszy się na Morawach osiadł tamże, a Niemcy zmienili mu nazwisko na Mierka, z czasem, gdy ojciec osiadł w Galicji zrobiono z tego Mnerka, fonetycznie Menerka i tak już pozostało dotąd. Tak więc należy stosować pisownię Mnerka, ale wymawiać Menerka.

Wehikuł Jana Ożoga

Jan Ożóg

Chociaż Jan Ożóg pochodził z Nienadówki, poprzez żonę mocno związał się z Głogowem. Był on kolejnym żołnierzem Legionów Polskich, którego postać chciałbym przybliżyć w ramach cyklu Głogowskie Biografie.

Urodził się w 1894 r. jako syn Jędrzeja i Agnieszki z domu Chorzępa. Gdy wybuchła I wojna światowa miał 20 lat. 12 września 1914 r. zaciągnął się do Legionu Wschodniego, który powstawał pod patronatem Naczelnego Komitetu Narodowego. Żołnierze Legionu Wschodniego stali się później bazą do utworzenia II Brygady Legionów dowodzonej przez Józefa Hallera. Jak twierdził, umundurowanie i broń sprawił sobie własnym kosztem. Służył w 3. pułku piechoty w oddziale karabinów maszynowych. Awansował nawet do stopnia kaprala.