Zaczynamy nowy cykl, w którym co miesiąc prezentować będziemy sylwetki osób związanych z Głogowem Małopolskim i gminą głogowską. Przedstawione tu zostaną postacie historyczne, ale i współczesne, które zarysowały się w najnowszej historii naszej gminy.

 

naglowekW 1943 r., w samym środku II wojny światowej, z Rzeszowa do Bud Głogowskich, przeprowadził się Franciszek Litwin. Towarzyszyła mu żona Wiktoria i córki Józefa i Janina. Litwin należał do Armii Krajowej, a przeprowadzka miała na celu zejście z oczu niemieckiemu Gestapo. W Budach wynajął drewniany domek położony z dala od drogi i ukryty za ścianą drzew. W głogowskiej Placówce AK powierzono mu zadanie zorganizowania w wynajmowanym domu magazynu broni. Z zadania tego wywiązał się znakomicie. W zaimprowizowanej skrytce zostały ukryte stare austriackie Mannlichery, ale i nowiutkie Steny dostarczone akowcom w czasie nocnych zrzutów.

Andrzej RochaczekW XIX w. w Głogowie żyło kilka rodzin wywodzących się z Czech. Należeli do nich m.in. Hliniakowie i Rochaczkowie. Chcąc utrzymywać z sobą więzi nie tylko towarzyskie, ale i rodzinne, seniorowie rodu kojarzyli ze sobą swoje dzieci. Taki los spotkał Pawła Rochaczka i Marię Hliniak. Oboje podporządkowali się woli rodziców i pobrali się, ale Maria nie mogła zaakceptować swojego męża. Paweł postanowił więc opuścić żonę.

W latach 80. i 90. XIX w. państwo Habsburgów kolonizowało Bośnię i Hercegowinę. Sprowadzano tam nie tylko administratorów, ale i osadników. Paweł Rochaczek dołączył do grupy Polaków z Niska, którzy osiedlili się w bośniackiej wsi Milewacz (Miljevać). Został tam nawet wójtem. Właśnie w Bośni w 1894 r. urodził się jego nieślubny syn Andrzej.

Portret Marii TałasiewiczUrodzona w 1878 r. w Bochni Maria była najmłodszą z czworga dzieci Juliana Tałasiewicza i Eleonory z Gołębiowskich. Jej ojciec pełnił funkcję c. k. radcy sądowego i często przenoszono go służbowo do różnych miast galicyjskich, aż ostatecznie trafił do Krakowa. Tam Maria zaczęła uczęszczać do szkoły ss. wizytek. Szybko wyszło na jaw, że jest utalentowana artystycznie. Rodzice zdecydowali zatem, aby ich córka udoskonaliła swój warsztat malarski i w 1905 r. zapisali ją do prywatnej szkoły Adriana Baranieckiego na Wydział Artystyczny Wyższych Kursów dla Kobiet. Maria studiowała tam przez trzy lata, jednym z jej wykładowców był malarz i pedagog Wincenty Wodzinowski. Podczas studium Maria wyspecjalizowała się w malowaniu portretów wykonywanych w różnych technikach, głównie olejem i pastelami. Lubiła także malować kwiaty. Jej pracą dyplomową był portret mężczyzny z czapką na głowie tzw. „baranówką”.

KNitkaKazimierz Nitka urodzony 23 listopada 1907 r. w Głogowie należy do tych osób, które trwale wpisały się w historię naszego miasta. Stał się on nawet patronem jednej z ulic na osiedlu Niwa. Mierzył wysoko, w 1927 r. ukończył gimnazjum w Rzeszowie i następnie rozpoczął studia nauczycielskie na UJ, na kierunku matematyka. Po uzyskaniu dyplomu, Kazimierz Nitka znalazł pracę w szkole w Kolbuszowej, zostając tam profesorem gimnazjalnym. Obok matematyki Kazimierz Nitka miał jeszcze dwie pasje – historię i fotografowanie.

Władysław Gdula podczas pracyKontynuując cykl „Głogowskie biografie” przechodzę teraz do omawiania sylwetek osób związanych z miastem i jego okolicami. Bohaterem niniejszej notki jest długoletni naczelnik poczty w Głogowie Władysław Gdula.

Starsi mieszkańcy ulicy Rzeszowskiej zapewne pamiętają jednego ze swoich sąsiadów – Władysława Gdulę. Wiadomości o nim czerpię z kilku zachowanych dokumentów. Nie był on urodzonym głogowianinem. Przyszedł na świat 28 czerwca 1903 r. w Przemyślu i tam spędził dzieciństwo i młodość. Było to jeszcze za czasów cesarza Franciszka Józefa Habsburga i to wizerunek tego władcy znajduje się na znaczku skarbowym naklejonym na świadectwie urodzenia i chrztu wystawionym w podprzemyskiej parafii w Niżankowicach.

fot. Władysław Gdula podczas pracy