Zaczynamy nowy cykl, w którym co miesiąc prezentować będziemy sylwetki osób związanych z Głogowem Małopolskim i gminą głogowską. Przedstawione tu zostaną postacie historyczne, ale i współczesne, które zarysowały się w najnowszej historii naszej gminy.

 

Nagrobek Marii i Jana Samojednych

Spacerując po głogowskim cmentarzu na Piasku, można natknąć się w kwaterze, w której spoczywają osoby zamordowane przez Niemców w czasie II wojny światowej, na grób małżeństwa Samojednych. Na inskrypcji nagrobnej znajduje się informacja, że spoczywają tutaj, urodzony w 1880 r. Jan Samojeden i urodzona w 1893 r. Maria Samojedna. Oboje zginęli w tym samym roku, miesiącu i dniu – 19 lutego 1943 r.

Mendel Menahem Rebhun

„Ród Rebhunów był w Głogowie zamożnym rodem żydowskim – napisał Jan Krawiec w książce Społeczność żydowska w Głogowie Małopolskim. – W okresie międzywojennym w Głogowie zamieszkiwało kilka rodzin o tym nazwisku, były to rodziny spokrewnione ze sobą bliższym lub dalszym węzłem rodzinnym. Rebhunowie zamieszkiwali przeważnie w rynku i przy ulicy Mickiewicza, chociaż sporadycznie występuje te nazwisko również przy innych ulicach”.

naglowekW 1943 r., w samym środku II wojny światowej, z Rzeszowa do Bud Głogowskich, przeprowadził się Franciszek Litwin. Towarzyszyła mu żona Wiktoria i córki Józefa i Janina. Litwin należał do Armii Krajowej, a przeprowadzka miała na celu zejście z oczu niemieckiemu Gestapo. W Budach wynajął drewniany domek położony z dala od drogi i ukryty za ścianą drzew. W głogowskiej Placówce AK powierzono mu zadanie zorganizowania w wynajmowanym domu magazynu broni. Z zadania tego wywiązał się znakomicie. W zaimprowizowanej skrytce zostały ukryte stare austriackie Mannlichery, ale i nowiutkie Steny dostarczone akowcom w czasie nocnych zrzutów.

Andrzej RochaczekW XIX w. w Głogowie żyło kilka rodzin wywodzących się z Czech. Należeli do nich m.in. Hliniakowie i Rochaczkowie. Chcąc utrzymywać z sobą więzi nie tylko towarzyskie, ale i rodzinne, seniorowie rodu kojarzyli ze sobą swoje dzieci. Taki los spotkał Pawła Rochaczka i Marię Hliniak. Oboje podporządkowali się woli rodziców i pobrali się, ale Maria nie mogła zaakceptować swojego męża. Paweł postanowił więc opuścić żonę.

W latach 80. i 90. XIX w. państwo Habsburgów kolonizowało Bośnię i Hercegowinę. Sprowadzano tam nie tylko administratorów, ale i osadników. Paweł Rochaczek dołączył do grupy Polaków z Niska, którzy osiedlili się w bośniackiej wsi Milewacz (Miljevać). Został tam nawet wójtem. Właśnie w Bośni w 1894 r. urodził się jego nieślubny syn Andrzej.

Portret Marii TałasiewiczUrodzona w 1878 r. w Bochni Maria była najmłodszą z czworga dzieci Juliana Tałasiewicza i Eleonory z Gołębiowskich. Jej ojciec pełnił funkcję c. k. radcy sądowego i często przenoszono go służbowo do różnych miast galicyjskich, aż ostatecznie trafił do Krakowa. Tam Maria zaczęła uczęszczać do szkoły ss. wizytek. Szybko wyszło na jaw, że jest utalentowana artystycznie. Rodzice zdecydowali zatem, aby ich córka udoskonaliła swój warsztat malarski i w 1905 r. zapisali ją do prywatnej szkoły Adriana Baranieckiego na Wydział Artystyczny Wyższych Kursów dla Kobiet. Maria studiowała tam przez trzy lata, jednym z jej wykładowców był malarz i pedagog Wincenty Wodzinowski. Podczas studium Maria wyspecjalizowała się w malowaniu portretów wykonywanych w różnych technikach, głównie olejem i pastelami. Lubiła także malować kwiaty. Jej pracą dyplomową był portret mężczyzny z czapką na głowie tzw. „baranówką”.