Głogowska Ścieżka Historyczna – Miłość w czasach Zagłady

Tak brzmi tytuł dziewiątego już odcinka serii Głogowska Ścieżka Historyczna. Opowiada o tragicznej w finale miłości dwojga młodych ludzi żyjących w czasie II wojny światowej. Władysław Piechowski, Polak, i Chana Birnfeld, nazywana też polskimi imionami Hanna lub Anna, Żydówka, to osoby autentyczne, dawni mieszkańcy Głogowa Małopolskiego. Byli w sobie zakochani i ich miłość mogłaby przerodzić się w prawdziwe szczęście, gdyby w ich życie nie wkroczyła wojna. Chana ze swoją rodziną została zamknięta w getcie. Gdy w czerwcu 1942 r. Niemcy likwidowali głogowskie getto Władysław przekonał Chanę, aby wraz z rodziną uciekła i ukryła się. Obiecywał, że jej pomoże. Chana Birnfeld została umieszczona poza miastem, we wsi Wysoka Głogowska. Niestety, kilka miesięcy później, w lutym 1943 r. Chana wpadła w ręce Niemców. Ta tragiczna historia warta jest zapamiętania, dlatego stała się ona tematem nowego odcinka Głogowskiej Ścieżki Historycznej.

 

 

 

Ósmy odcinek Głogowskiej Ścieżki Historycznej opowiada o dawnych zwyczajach kultywowanych w miasteczku. Franciszek Kotula w swojej książce „Miasteczko” napisał: „Tradycja, pamięć i świadomość pokoleń – niedoceniana, a przecież wielka to rzecz. Właśnie tradycją żyją i trzymają się ludy, narody. […] Współczesna atmosfera i styl życia faktycznie oznaczają śmierć dla tradycji. Mógłbym na ten temat dużo powiedzieć, właśnie z własnego doświadczenia. Zaś tradycja żyje wówczas, gdy przedstawiciele starszego, już schodzącego pokolenia przekazują ją młodemu, wstępującemu”. Zgodnie z tymi słowami do wzięcia udziału w filmie zaproszeni zostali panowie Roman Grodecki i Walenty Kotula, członkowie Stowarzyszenia „Lasowiacy”, które zajmuje się utrwalaniem głogowskiej tradycji. Film polecany jest szczególnie młodemu pokoleniu.

 

 

 

„Cmentarz na Piasku” jest siódmym odcinkiem serii „Głogowska Ścieżka Historyczna”. Opowiada o cmentarzu parafialnym na Piasku. Cmentarz ten ma charakter zabytkowy, znajduje się tam wiele nagrobków, które wyróżniają się swoją oryginalnością i czasem powstania. Kiedy założono cmentarz i dlaczego w tym miejscu, kto na nim spoczywa? Na te i na inne pytania można znaleźć odpowiedzi oglądając film. Co więcej, w filmie poruszona została kwestia kultu maryjnego, który jest związany z tym miejscem, a którego historia jest starsza niż sam cmentarz. W kościele cmentarnym znajduje się obraz Matki Bożej Śnieżnej, który przyciągał kiedyś tłumy pielgrzymów, a w jednym z narożników cmentarza jest budynek ze studnią z wodą uchodzącą za leczniczą. Zapraszamy do poznania wszystkich tajemnic głogowskiego cmentarza na Piasku.

 

 

Szósty odcinek serii przedstawia dzieje głogowskiego „klasztoru”. Pewnie niektórzy zdziwią się i zapytają, jak to w Głogowie Małopolskim był klasztor? Odpowiedź na to pytanie jest skomplikowana. Według legend, które narosły wokół pewnej budowli wynika, że mieszkali tu zakonnicy, a jeden z nich był… Ale to tylko legendy, które pobudzały ludzkie umysły do tworzenia fantastycznych historii. Co z tego jest wymysłem, a co prawdą? Czym naprawdę był głogowski „klasztor”? I dlaczego już go nie ma? Zapraszamy do zagłębienia się w historię zabytku, który w większej części już nie istnieje, zabytku który przez dziesiątki lat inspirował dawnych głogowian. Jego dzieje pomogli odtworzyć Walenty Kotula, głogowianin z krwi i kości oraz ks. dr Wacław Umiński należący do Zgromadzenia Misji św. Wincentego a Paulo, Zgromadzenia które kiedyś było gospodarzem głogowskiego „klasztoru”.

 

 

Piąty film z serii „Głogowska Ścieżka Historyczna” opowiada o Henryku Kretowiczu i jego rodzinnej kapeli. Henryk Kretowicz pochodził z Widełki, ale w latach 50. XX w. zamieszkał na stałe w Głogowie Małopolskim. Od dziecka pasjonował się muzykowaniem, szczególnie upodobał sobie grę na skrzypcach. Pochodził ze wsi i dlatego bardzo bliska była mu muzyka ludowa. Swoją pasją zaraził nie tylko własne dzieci, ale nawet wnuki i wnuczęta. Począwszy od lat 80. wyjeżdżał na festiwale zajmując jako solista czy razem ze swoją kapelą liczne nagrody. W 1996 r. za swoją twórczość Henryk Kretowicz otrzymał medal im. Oskara Kolberga. Zapraszamy do obejrzenia filmu, w którym jego nadal muzykująca rodzina przypomina jego sylwetkę.