Ksiądz Jakub Forysiewicz

Chociaż w numerze ZG z lutego 2001 r. ukazała się już biografia ks. Jakuba Forysiewicza autorstwa Iwony Krawiec, to warto jeszcze raz przypomnieć tę postać ze względu na to jak głęboko zapisał się on w dziejach Głogowa Małopolskiego.

Urodził się 19 lipca 1881 r. w Kołaczycach, niewielkim miasteczku w pobliżu Jasła. Żył 87 lat, z czego 57 spędził w Głogowie Małopolskim, w tym przez 38 był głogowskim proboszczem. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1918 r. i początkowo pracował jako wikariusz w Gorlicach, by w 1921 r. trafić do naszego miasta. Proboszczem głogowskiej parafii był wówczas ks. Józef Ramocki. Przez pierwsze lata pobytu w Głogowie Małopolskim ks. Forysiewicz pełnił obowiązki wikariusza i katechety, lecz gdy w 1929 r. zmarł ks. Ramocki jego miejsce zajął właśnie ks. Forysiewicz.

Józef Wagner ze swoją żoną

Dzisiaj nazwisko Józefa Wagnera wśród młodego pokolenia głogowian nie wywołuje żadnych skojarzeń. A warto o nim pamiętać, bo był to człowiek, który w czasie II wojny światowej ocalił życie przynajmniej kilkudziesięciu mieszkańcom Głogowa.

Urodził się 23 listopada 1871 r. w Galicji Wschodniej. Jego ojciec pochodził z Norymbergii, dlatego od dziecka Józef Wagner doskonale opanował język niemiecki, zarówno w mowie, jak i w piśmie. Z wykształcenia był prawnikiem, ale zawodowo związał się z kolejnictwem. Druga połowa XIX w. to był wielki bum rozwoju kolei w Galicji, co spowodowało, że Austriackie Koleje Państwowe potrzebowały wykwalifikowanych pracowników. Józef Wagner podjął się więc pracy w Oesterreichische Staatsbahn, a po 1918 r. w Polskich Kolejach Państwowych.

Andrzej Brzuza

Andrzej Brzuza to postać bardzo zasłużona w dziejach Głogowa Małopolskiego. Był przedsiębiorcą mającym wpływ na tworzenie w miasteczku miejsc pracy i międzywojennym burmistrzem, któremu Głogów zasługuje budowę szkoły powszechnej.

Urodził się 21 listopada 1873 r. jako najmłodsze dziecko Franciszka Brzuzy i Marianny z Małodobrych. Miał jeszcze sześcioro rodzeństwa, trzech braci i trzy siostry. Jego ojciec był murarzem. Głogów w II połowie XIX w. bardzo intensywnie zmieniał swoje oblicze, znikała zabudowa drewniana zastępowana murowaną. W większości było to skutkiem trapiących miasteczko pożarów. Domy odbudowywano już z cegieł, dlatego murarze nie narzekali na brak pracy. Zresztą nie ograniczano się do pracy tylko na miejscu, lecz poszukiwano jej również w bardziej odległych miastach.

Stanisław Jaworski

Chociaż Stanisław Jaworski nie urodził się w Głogowie, to w głogowskim cmentarzu na Piasku znajduje się jego grób. Był z wykształcenia prawnikiem, w naszym mieście pracował jako notariusz w sądzie grodzkim od 1934 r. aż do swojej śmierci w 1948 r.

Urodził się w 1876 r. w szlacheckiej rodzinie jako syn Jana i Marianny z domu Szebesta. Jego ojciec był matematykiem, profesorem gimnazjalnym w Nowym Sączu, Tarnowie i Bochni. Syn zdał maturę w Tarnowie, po której postanowił wstąpić na wydział prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako sędzia pracował w Tarnowie, Ropczycach, Nisku i Rzeszowie. Zapotrzebowanie na notariusza w nieodległym od Rzeszowa Głogowie sprawiło, że będąc już na emeryturze, zdecydował się dojeżdżać do miasteczka i podjąć się nowych obowiązków w notariacie działającym przy tutejszym sądzie grodzkim.

Józef Grodecki

Wywodzący się ze znanego głogowskiego rodu Józef Grodecki urodził się 17 marca 1916 r. Jego rodzicami byli Bolesław i Antonina z domu Wisz. Był najmłodszym z ich dzieci, miał jeszcze siostry Helenę i Annę oraz brata Pawła. Gdy ukończył siódmy rok życia rozpoczął edukację w głogowskiej szkole powszechnej, która mieściła się ówcześnie w ratuszu, ale gdy kończył ostatnią, siódmą klasę, nauka odbywała się już w nowym budynku szkolnym.

Wuj Józefa od strony matki, adwokat Paweł Wisz, umożliwił mu w 1932 r. rozpoczęcie praktyki w urzędzie gminnym w Turobinie położonym na Lubelszczyźnie. Praktyki odbywał do 1934 r. Zdobyte tam doświadczenie pozwoliło mu po powrocie do Głogowa uzyskać pracę w urzędzie miejskim, początkowo kasjera, a później na stanowisku zastępcy sekretarza. W głogowskim magistracie przepracował cały okres II wojny światowej, kiedy komisarycznym burmistrzem miasta był Józef Wagner.