Któż z mieszkańców Głogowa Małopolskiego nie słyszał o Franciszku Kotuli? Był człowiekiem wielowymiarowym o wielu zainteresowaniach i talentach. W 2020 r. mija równo 120 lat od jego narodzin. Jest to doskonała okazja, by przypomnieć jego sylwetkę.

Był najstarszym synem głogowskiego cieśli Walentego Kotuli i jego żony Julii z Liszczów. Przyszedł na świat 26 marca 1900 r. w Głogowie Małopolskim. Rodzina mieszkała w domu położonym na niedużym przysiółku miasta Piaski. Ta lokalizacja była istotna z punktu widzenia rozbudzania ciekawości o dawnych dziejach u młodego Franka. W latach jego dzieciństwa w pobliżu Piasków znajdował się mieszczący dawniej wojskowe koszary, a później opuszczony stary pałac książąt Lubomirskich oraz ruiny XVIII-wiecznego kościoła wraz z domem misyjnym. Franek bawił się często w ich okolicach, a wyobraźnię sycił opowieściami dorosłych o historii tych budowli. Lubił słuchać opowiadań o przeszłości zarówno od swojego ojca, jak i dziadka od strony matki, Stanisława Liszcza, którego często odwiedzał na Wygodzie, innym przysiółku Głogowa.

Ksiądz Stanisław Ujda

Był długoletnim proboszczem w Budach Głogowskich i w samym Głogowie Małopolskim. Głogowska parafia wiele mu zawdzięcza. Jego nagła śmierć była zaskoczeniem dla wszystkich.

Stanisław Ujda urodził się 4 września 1929 r. we wsi Pilchów, ówcześnie położonej koło Rozwadowa, obecnie Stalowej Woli. Był najstarszym z dzieci Zofii i Wojciecha Ujdów. Gdy zakończył naukę w szkole podstawowej trwała jeszcze II wojna światowa, dlatego do szkoły średniej poszedł dopiero po jej zakończeniu. Maturę zdał w 1949 r. już jako absolwent stalowowolskiego liceum. Następnym jego krokiem było wstąpienie do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Mimo że były to trudne czasy stalinizmu Stanisław Ujda wytrwał w Seminarium i dnia 27 czerwca 1954 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

Michał Kłeczek

„Pewnego razu plątając się po naszym cmentarzu – pisał Franciszek Kotula – i rozmawiając z przedstawicielami młodszego pokolenia stwierdziłem, że o ludziach swego czasu znacznych, zasłużonych, poważanych nie wiedzą nic a nic. Pamięć o nich ustępuje, mimo że przecież tyle zrobili dla miasteczka, że mieli wpływ na kształtowanie jego charakteru”.

Ja też postanowiłem wybrać się na cmentarz chcąc odnaleźć grób jednego z wielu mieszkańców, który wpływał na „kształtowanie charakteru” Głogowa Małopolskiego. Zaraz po przekroczeniu bramy, na prawo od „kościółka” odnalazłem grób rodzinny Kłeczków. Na granitowym obelisku widnieje medalion z wizerunkiem Michała Kłeczka i datami jego narodzin oraz śmierci: 20 września 1837 – 23 listopada 1902, a także napis, który przyciąga uwagę: „Obywatel miasta Głogowa”. Kim był ów „obywatel” Michał Kłeczek?

Ks. Maurycy Turkowski

Maurycy Turkowski urodził się 12 września 1873 r. w Głogowie, jako syn Jana i Karoliny z domu Pado, zamieszkałych przy dzisiejszej ul. Mickiewicza, a wtedy Wysockiej. Ojciec jego zajmował się murarstwem, a w miesiącach zimowych stolarstwem. Matka była siostrą Antoniego Pado, profesora gimnazjalnego w Drohobyczu. Maurycy był jednym z ośmiorga dzieci, miał trzech braci i cztery siostry. Ta niezbyt zamożna, wielodzietna rodzina zajmowała w domu jedną izbę. Wieczory spędzano przy świetle lampy naftowej, którą po głogowsku nazywano gajzlem. Od niej to całą ulicę określano Gajsiorkami, co miało negatywny wydźwięk. Później Maurycy tłumaczył rodzicom, że nie powinni się z tego powodu obrażać, wręcz przeciwnie, mogą być dumni, że byli wśród tych mieszkańców Głogowa, którzy zaczęli używać lampy naftowej jako pierwsi.

Stanisław Krzyś

Doktor Stanisław Krzyś przez 14 lat swojego życia związany był z Głogowem Małopolskim. Musiał go opuścić pod sam koniec II wojny światowej w chwili, gdy jego osobą zaczęło interesować się NKWD.

Urodził się 8 maja 1903 r. we Lwowie jako syn Władysława i Marii z domu Krokowskiej. Jego ojciec był wysokim rangą urzędnikiem w galicyjskiej dyrekcji poczt. Spokojne dzieciństwo Stasia skończyło się z chwilą wybuchu I wojny światowej. Władysław Krzyś został powołany do wojska austriackiego, a Maria z synem, w związku z zajęciem Lwowa przez Rosjan, ewakuowała się do Brna na Morawach. Po wyparciu Rosjan z Galicji rodzina przeniosła się do Rzeszowa, gdzie młody Stanisław podjął naukę w II Gimnazjum.

W 1920 r., w czasie wojny polsko-bolszewickiej, Stanisław Krzyś, będąc uczniem VII klasy, wstąpił do Wojska Polskiego. Od młodości miał zamiłowanie do medycyny, m.in. potrafił fachowo udzielać pomocy rannym, dlatego skierowano go do służby w szpitalu polowym. To wpłynęło na jego kolejną decyzję życiową. Po zakończeniu służby wojskowej, zdał w 1921 r. maturę, a następnie został przyjęty na Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego. 9 maja 1928 r. Stanisław Krzyś otrzymał promocję na doktora wszech nauk lekarskich.